No i przyszła... wszystko dzięki moim ciasteczkom!!! Słońce cudnie grzeje... więc całe dnie spędzamy na powietrzu. Wczoraj, korzystając z okazji, że w gimnazjum egzaminy i wpadł mi wolny dzień, wyskoczyliśmy rodzinnie do Torunia. Już dawno wybieraliśmy sie w odwiedziny do naszych dobrych znajomych, ale ciągle coś wypadało. Udało nam sie plan zrealizować wczoraj... Toruń przywitał nas wspaniałą pogodą. Odwiedzilismy ogród zoobotaniczny. Iguś był zachwycony, bo mają tam:
 |
| strusie |
 |
| koziołki |
 |
| żubry |
 |
| surykatki |
Jest jeszcze parę innych zwierzątek, których nie sfotografowaliśmy :)
Oczywiście zaliczyliśmy też fontanny i przywitaliśmy się z Kopernikiem ;)
 |
| Pocałuj żabkę w łapkę |
 |
| Copernicus |
 |
| drinking |
Koniec dnia okazał się dramatyczny... Igora rozbolal ząb... płakał całą drogę do domu... u dentysty wylądowaliśmy o 18.30... ufffff dobrze, że już po wszystkim...
O! Widzę toruńską żabkę:-)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takiej wycieczki:-)