środa, 24 kwietnia 2013

Wiosna...

No i przyszła... wszystko dzięki moim ciasteczkom!!! Słońce cudnie grzeje... więc całe dnie spędzamy na powietrzu. Wczoraj, korzystając z okazji, że w gimnazjum egzaminy i wpadł mi wolny dzień, wyskoczyliśmy rodzinnie do Torunia. Już dawno wybieraliśmy sie w odwiedziny do naszych dobrych znajomych, ale ciągle coś wypadało. Udało nam sie plan zrealizować wczoraj... Toruń przywitał nas wspaniałą pogodą. Odwiedzilismy ogród zoobotaniczny. Iguś był zachwycony, bo mają tam:

strusie

koziołki

żubry

surykatki

Jest jeszcze parę innych zwierzątek, których nie sfotografowaliśmy :)

Oczywiście zaliczyliśmy też fontanny i przywitaliśmy się z Kopernikiem ;)

Pocałuj żabkę w łapkę

Copernicus


drinking

Koniec dnia okazał się dramatyczny... Igora rozbolal ząb... płakał całą drogę do domu... u dentysty wylądowaliśmy o 18.30... ufffff dobrze, że już po wszystkim...




1 komentarz:

  1. O! Widzę toruńską żabkę:-)
    Zazdroszczę takiej wycieczki:-)

    OdpowiedzUsuń