Kochani, dziś z innej beczki... wszystko za sprawą mojego męża - a raczej poczynionych przez niego zakupów. Nie wiem jak Wy, ale moja rodzinka od dłuższego czasu rok rocznie spędza wakacje nad naszym polskim morzem. Przez parę lat odwiedzaliśmy Dźwirzyno, które w tym roku zdradziliśmy dla Karwii. Z dwóch powodów - po pierwsze Karwia jest bliżej Inowrocławia, więc oszczędzamy czas na dojazd. Po drugie - szukaliśmy miejsca, gdzie będzie fajny plac zabaw dla małego. Znaleźliśmy idealne miejsce, które jest prowadzone przez przemiłych ludzi. Na pewno tam wrócimy i polecamy Izbę u Jędrusia.
Ale nie o tym chciałam pisać... a jak zwykle poczyniłam dygresję na 1/2 tego posta. Mnie wakacje kojarzą się nieodłącznie ze smakiem kukurydzy gotowanej, która jest sprzedawana przez sympatycznych panów i panie na plaży. Zaraz mi się mordka uśmiecha jak przypomnę sobie ten tekst: "Gorąca gotowana kukurydza, orzechy w karmelu, popcorn". No i ten smak przypomniał mi mój mąż przynosząc do domu właśnie kukurydzę. Trzeba ją było tylko odgrzać w mikrofalówce... do tego sól, masełko i ... niebo w gębie.
wystarczy tylko odpakować i ... czuję lato |
wszystko, co proste - najlepiej smakuje |
Na koniec parę wspomnień wakacyjnych:
Kukurydza mniam, znowu mi smaka narobiłaś no!!!!
OdpowiedzUsuńMy też co roku odwiedzamy nasze polskie morze ;)dzieci maja frajdę a my mały relaksik ;)
Piękne zdjęcia, aż mi na sercu lżej ;)
Dziękuję Ci za to! Jak ja już mam dość zimy eh...
Dobrej nocki!
Rózyczko... proszę bardzo!!! Fajnie, że mogłam zrobić ci przyjemność :)
OdpowiedzUsuńMy do Karwi jeźziliśmy (pensjonat Helena, tych samych właścicieli chyba i bliżej morza!), ale teraz już Młody starszy więc wybieramy Ostrowo - o połowę taniej i spokojniej! Tylko dalej od morza ale coś za coś ;-) Polecam gorąco!
OdpowiedzUsuńKukurydzy nie lubię, ale na wspomnienie tych okrzyków na plaży też mi się lato przypomina :-)
Ale fajne zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam kukurydzę!!! mniam też ostanio często sobie robię:D
OdpowiedzUsuńJa ze względu na to, że mamy konie to wakacji i urlopu tak naprwdę nie mamy.
Zawsze jest dużo pracy i ciągle brakuje czasu... już nie pamiętam kiedy byłam nad morzem... ehhh:(
Coś za coś...
śliczne zdjęcia buziaki