piątek, 28 września 2012

MUST HAVE – Jack’o’lantern



Mamy jesień :)


Nie wyobrażam sobie jesieni bez dwóch rzeczy: dyni i wrzosów.  Obie owe rzeczy zamieszkały dzisiaj u mnie na balkonie. Wracałam z pracy, ciągnąc za sobą Igusia jak na sznurku, kiedy usłyszałam „O DYNIA JAKA DUZA”… pytam więc moje dziecię – "Kupujemy?" a on na to - „Nie ma problemu”. Przytargaliśmy naszą dynię do domu i oto co z niej powstało:

Nasza dynia...

Do roboty...

Iguś stwierdził, że jest fantastyczna.
Kto to posporząta?

Szkoda trzymać dynię w domu - zaraz zepsułaby się. Zamieszkała więc na balkonie obok swojej glinianej kuzynki i koszyka pełnego wrzosów.
 



No i skończyło się imprezką ;)






5 komentarzy:

  1. Fajnie, że założyła Pani bloga :) będę zaglądał, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - też pozdrawiam i zapraszam do Szulinkowa :)

      Usuń
  2. Katarzyna Sajdak28 września 2012 14:44

    A ja też czasem zaglądam, fajnie i ciekawie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kasiu. Ale mi zrobiliscie frajde. Myslalam, ze nikt tego nie czyta.

      Usuń