środa, 28 listopada 2012

OSPA ATAKUJE SZULINKOWO!!!



Hejka dziewczyny! hejka chłopcy!
Mam szlaban! Siedzę w domu, bo Igor zaraził się w przedszkolu ospą. Wygląda jak mała biedronka – tylko że w białe kropki. Jest dzielny, choć widzę, że dużo go kosztuje, aby się nie drapać. Dopiero jesteśmy w domu drugi dzień, a ja już nie mam pomysłów na zabawy. Ufff ciężki jest los matki. Przed nami jeszcze dwa tygodnie walki z kropkami. 

najważniejsze, że humor dopisuje



Wykorzystuje ten czas, bądź co bądź wolny od pracy, na planowanie świąt. W tym roku po raz pierwszy będę gościć naszą całą rodzinkę na wigilii. Strasznie mnie to cieszy, bo ostatnie lata wędrowaliśmy od moich rodziców do rodziców Marcina. I właściwie w domu byliśmy tylko wieczorami. Teraz ja będę gospodynią i planuję, jak to będzie. Dzisiaj moja kochana mamusia kupiła karpie – również dla mnie – i siedzą teraz pokrojone w dzwonka w zamrażalniku. Jutro planuje lepić pierogi. Marcin ma przynieść kapustę na farsz. Grzyby już się moczą – zebraliśmy je jesienią na grzybobraniu.  A tymczasem kiedy oczekuję na te wszystkie produkty, chce się podzielić z Wami sposobem na pakowanie prezentów.
W tym roku zaplanowałam, że wykorzystam i ozdobię szary papier oraz pudła z karbowanego kartonu. Ojcom kupilimy po "whiskaczu" i oto sposób jak fajnie je zapakować.
Potrzebujemy:
- wine box ( do kupienia w każdym markecie)
- wstążki z motywem świątecznym
- jabłuszka i ozdoby filcowe

tego potrzebujecie


Właściwie można tu użyć wszystkich ozdób jakie macie pod ręką. Jak mówiła moja prof. ze studiów "USE YOUR IMAGINATION!" Oto efekty pracy mojej wyobraźni!!!

pierwsze prezenty zapakowane

A tu zobaczcie – przedstawiam Wam kolejne upolowane świąteczne gadżety:
a)      piękne świecie z norweskim wzorem – już widzę oczami wyobraźni jak idealnie będą się komponować z gałązkami świerku w stroiku w dużym pokoju

mam swoje renifery

b)      do kompletu upolowałam w Duce serwetki


c)       na zdjęciach z rzeczami potrzebnymi do dekorowania prezentów jest jeszcze lampionik z gwiazdką, który kupiłam w Empiku w liczbie trzech sztuk. Będą sobie staly na parapecie i robiły dobre wrażenie

Planowałam w tym roku żywą choinkę, ale chyba będę musiała z niej zrezygnować na rzecz sztucznej. Nasze mieszkanie jest mega ciepłe a ja lubię, kiedy choinka długo stoi i ozdabia dom.

12 komentarzy:

  1. szybkiego powrotu do zdrowia dla Igora. Ja jeszcze takie choroby dziecięce mam przed sobą - syn ma 3 lata :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki... mój Igor ma 3,5 roku więc daje ci 6 miesięcy wolnego od ospy :)

      Usuń
  2. A to bieda:) Ale w sumie dobrze z ospą sie uporać w okresie przedszkolnym:) Fajnie że będziesz mieć wigilię u siebie, pierogów zazdroszczę, bo ja nie umiem zrobić, chociaż... może warto byłoby chociaż raz spróbować. Natomiasst karpia u mnie nie ma, co mi szczególnie nie przeszkadza, bo i tak nie jadam, hahaha:)
    Pozdrawiam mocno i USE YOUR IMAGINATION z kwestii zabawiania Pana Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś przeszukam cały internet w poszukiwaniu inspiracji zabawowej. I chyba upieczemy jeszcze ciasteczka korzenne. Na razie gotuję zupę tajską mmmmm pachnie obłędnie

      Usuń
  3. a ja jeszcze ospy nie miałem ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. O ludzie jaka mała słodka biedroneczka, ale przynajmniej będziecie mięli to za sobą, moje dziewczyny jeszcze ospy nie miały...
    Śliczne ozdoby, piękne pakunki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka jesteś zorganizowana! Karpik i pierożki! I prezenty juz popakowane! Super pomysł na te płynne prezenty-nawet nie wiedziałam, że można takie pudełeczka kupić:-) Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  6. Szybkiego powrotu do zdrowia ;)
    Śliczne świeczki
    Mam pytanie kiedy bedzie ogloszenie wynikow konkursu ??

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochani... dzięki za udział w zabawie... najchętniej obdarowałabym Was wszystkich, ale nie da się!!!

    OdpowiedzUsuń