niedziela, 24 lutego 2013

Biforki i afterki cz. 3

Moja złota myśl na dzisiaj... BLOGOWANIE UZALEŻNIA ;) Całe szczęście, że to taki przyjemny nałóg. 

Dzisiaj kolejne zdjęcia z metamorfozy naszego M4. Dziś na tapetę biorę pokój Igora. W starym mieszkaniu miał bardzo bardzo mały pokój tzw. tramwaj - długi, ale wąski. Mówię Wam masakra! Właściwie tylko tam spał, bo nie miał miejsca na zabawę. Teraz też znosi wszystkie zabawki do dużego pokoju, ale zdarza się, że bawi się u siebie. 

Stary pokój Igora

Kiedy kupiliśmy mieszkanie, pokój miał zupełnie inny kolor... był czerwono biały. Dwie przeciwległe ściany zostały pomalowane na czerwono i miałam wrażenie jakby miały się zaraz na mnie zawalić. Jestem zwolenniczką ciepłych kolorów i dlatego zdecydowałam się na pomalowanie ścian na wesoły, ciepły, żółty kolor o wdzięcznej nazwie Honey bee :) 

Tak było na początku ...

Pokój czerwony

ma fajny kwadratowy kształt

i jest bardzo "ustawny"


Nie kupowaliśmy żadnych nowych mebli. Wszystko zostało po staremu... Iguś wybrał sobie tylko naklejki. 

Oto parę zdjęć po metamorfozie :)



Mały regał, który jest w stanie pomieścić wiele.

widok z drugiej strony

Nad drzwiami dodaliśmy półkę na płyty z bajkami i komiksy

z lotu ptaka
Łóżko - wczorajsze zdjęcie

Wczoraj po południu wpadłam do Jysk i upolowałam poduszki w promocji. Pasują do kolorowego pokoju Igorka. Lubię poduszki! Żałuję, że nie kupiłam jeszcze mniejszych... zawsze tak mam jak trafię na okazję. Zastanawiam się, potem rezygnuję i w domu żałuję, że nie kupiłam. Też tak macie?


łóżko - zdjęcie dzisiejsze...

4 komentarze:

  1. Piękny pokoik, moje dziewczynki jak były malutkie i mieszkaliśmy jeszcze w Anglii też miały żółty pokoik, uwielbiam ten kolor, rozweselający i słoneczny ;) U Igorka taki miodowy - cieplutki kolorek!!!
    Buziaki i miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale porządeczek u Twojego synusia:), ładny kolorek!A z okazjami mam tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny, przytulny pokoik:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniuta... porządek jest tylko przez chwilę... do zdjęcia. A potem tylko baby z dziadem brak :)

    OdpowiedzUsuń