sobota, 23 lutego 2013

Znowu obecna

Kochani... znowu byłam długo nieobecna. Jestem już... a ze mną dwa kolejne blogi. Jak wcześniej pisałam, moi uczniowie (przy mojej skromnej pomocy) będą tworzyli blogi. Chodzi o to, aby ćwiczyć język angielski i umiejętności IT ;) Możecie podejrzeć jak im idzie... to dopiero początki, ale myślę, że się rozkręcą... pomysłów mają tysiące. Zobaczymy jak wyjdzie realizacja.

Oto adresy blogów uczniów klasy II c z Gimnazjum z Oddziałami Dwujęzycznymi nr 4 w Inowrocławiu:

dwujezyczni.blogspot.com

http://englishxclass.blogspot.com

Dziś tylko krótki post, bo znowu wkręciłam się w czytanie i już nie mogę się doczekać następnych wątków książki skandynawskiej autorki Larsson Asy pt. "Burza krańców ziemi". Uwielbiam skandynawskie kino i książki, a kryminały tej Pani nie mają sobie równych :)

Merlin.pl

Oto o czym ta książka:
"Na podłodze prowincjonalnego kościoła w północnej Szwecji leży brutalnie okaleczone ciało mężczyzny. Gdy życie z wolna z niego uchodzi, on myśli o swojej poprzedniej śmierci. Wśród mroku nocy niczym smok wije się zorza polarna... Rebeka Martinsson wraca do rodzinnego miasta, o którym wolałaby zapomnieć. Chce pomóc przyjaciółce oskarżonej o zamordowanie brata, charyzmatycznego przywódcy lokalnego protestanckiego kościoła. Jednak by odnaleźć prawdziwego mordercę, Rebeka będzie musiała zmierzyć się z własną mroczną i bolesną przeszłością, stawić czoła wrogiej, milczącej wspólnocie, zanurzyć się w lodowatym, brutalnym świecie zakłamania, głęboko skrywanych rodzinnych sekretów, władzy i manipulacji. A walka o prawdę szybko zmieni się w walkę o jej własne życie. Mistrzowsko nakreślone kobiece charaktery nie pozwalają oderwać się od lektury aż do zaskakującego końca."

I jeszcze jedna ważna wiadomość... od wczoraj popołudniu uśmiech nie schodzi mi z twarzy, gdy pomyślę, że 25 maja będę miała okazję podziwiać na żywo moją ukochaną wokalistkę Beyonce... Kurier przyniósł mi już bilety... będę tam z moim mężem i naszymi przyjaciółmi :) 


Orange Warsaw Festival


Mój nowy zakup... kolejna tzw. durnostojka... Uwielbiam takie gadżety :)
Pepcowy kalendarz

2 komentarze:

  1. Jak miło że znowu jesteś :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj z powrotem:), świetna "durnostojka":)))

    OdpowiedzUsuń